Kacperek prosi o Ratunek

Aktualizacja 09.09.2020
Kochani, właściciel Osiołka Kacperka, poszedł Nam „na rękę” i zgodził się na przedłużenie terminu spłaty. Zyskaliśmy 15 Dni! Ogrom Czasu! Prosimy, jeśli możecie pomóżcie Nam wykupić Kacperka i znaleźć dla Niego Nowy Prawdziwy Kochający Dom! Mamy Czas do 24 września.

Za dotychczasową Pomoc Bardzo Dziękujemy!

Nastanie dzień, w którym odejdzie. Dziś nie jest ten dzień. Nie może być. Zwykły, szary osiołek, mieszkający gdzieś na wsi, tam gdzie czas płynie wolniej, a dni wydają się dłuższe. Zwykły, szary osiołek, jak inne. Miał całkiem zwyczajne życie, zamieszkiwał w obórce u swojego gospodarza odkąd pamięta. Nie wiemy ile czasu spędzał w ogrodzie, nie wiemy też ilu dzieciom umilił wakacyjne dni, ile zdjeć Kacperka pozostało w ich telefonach. Miał być na wsi ozdobą, miał być maskotką, taką do tulenia i zabawy. Czy rzeczywiście tak było? Nie wiemy. Z biegiem dni, miesięcy, lat stawał się niepotrzebny, nikogo już nie zachwycał, nikt nie pytał już o małego osiołka, którego kiedyś wynajmowało się do zdjeć. Nikogo już nie obchodził, nikt nie przejmował się jego losem. Może kiedyś ludzie często odwiedzali ten ogród, w którym osiołek czekał na nich z radością. Może każdego lata wypatrywał nowych gości, czuł się kochany i potrzebny. Może kiedyś. Ale czasy się zmieniły, a na wsi pojawiły się inne atrakcje. Kacperek nie słyszy już śmiechu dzieci, nie czuje już ciężaru na swoim grzbiecie, nie widuje już ich radosnych uśmiechów. Nie dostaje już od nikogo przekąsek, a piękny, zielony ogród zamienił na ciemną obórkę. I tak stał tam, nikomu niepotrzebny. I pewnie nigdy byśmy o nim nie usłyszeli, gdyby nie właściciel, który postanowił się go pozbyć. Ot tak. Wyrzucić starą, zużytą zabawkę, która przestała już być atrakcyjna. Postanowił zdecydować za los i skazać Kacperka na rzeź. Mówi się, że osioł jest uparty, bo nie chce iść tam, gdzie się mu każe. Ale czy można winić go za to, że nie chce iść tam gdzie czeka go śmierć? A może to my jesteśmy uparci, bo chcemy pójść inną trasą niż on sobie życzy? Dzisiaj podążamy jedyną słuszną drogą. Tam, gdzie czeka na niego ratunek. Kacperek dzielnie kroczy z nami, nie upiera się, nie protestuje. Chociaż nie wie, co go czeka za zakrętem, nie ma innego wyjścia. Nie będzie drugiej szansy. Nie będzie innego życia. Nie będzie niczego, jeśli nie uda nam się go uratować. Kiedyś maskotka na wsi, dzisiaj bohater tej opowieści. Nie znaczy już wiele na tym świecie, być może nigdy nie znaczył? Jeśli nie zdołamy go uratować, nie zobaczymy już jaki jest, co go cieszy, co lubi jeść, a czego nie trąca swoim noskiem. Nie zobaczymy jak spędza czas na zielonej trawie wśród swoich braci. Nie zobaczymy, jak odchodzi w spokoju i beztrosce. Wiemy, że nie zatrzymamy czasu. Widzimy, że Kacperek jest już staruszkiem, że podupada na zdrowiu. Ale czy przez to mamy go nie ratować? Czy przez to mamy być tacy, jak jego właściciel, który chce pozbyć się starego zwierzaka? Nie. Chcemy uratować go mimo to. Chcemy podarować mu piękną jesień życia. Bo zasługuje na to, jak każdy inny. Jeśli również tak uważacie, wesprzyjcie Kacperka. Bo nastanie dzień, w którym odejdzie. Ale dzisiaj nie jest ten dzień. Aby Kacperek mógł pozostać z nami potrzebne jest 4100 zł (2600 zł wykup oraz 1500 transport). Dorzucisz się Kacperkowi do życia? Mamy czas do 9 września.

Przejdź na stronę zwierzaka:

Dokonaj Darowizny

Możesz pomóc wysyłając SMS o treści Kacperek lub wysyłając Przelew bankowy z tytułem Kacperek

Darowizna przez SMS

na numer 7420 - koszt 4,92 zł z VAT

Darowizna przez Przelew bankowy

Ogólnopolska Fundacja dla Zwierząt
Hallera 190/6, 53-203 Wrocław
PKO BP 72 1020 5138 0000 9102 0166 4523